Kancelaria Frankowa FOPK Poznań
Mimo upływu ponad 20 lat od wprowadzenia ich do oferty banków, nadal drenują portfele kredytobiorców. O czym mowa? O kredytach frankowych, które na masową skalę zaczęły być oferowane Polakom po 2000 roku.
Unieważniamy umowy
Zmniejszamy raty kredytów
Wygrywamy procesy przeciwko bankom
Odzyskujemy odsetki i prowizje
Cechą charakterystyczną tego rodzaju produktu finansowego było oparcie go o tzw. klauzule waloryzacyjne, wykorzystujące najczęściej franka szwajcarskiego (stąd nazwa – „kredyty frankowe”) jako walutę waloryzacji kredytu udzielanego w złotych polskich.
W jaki sposób banki przedstawiały zalety kredytów frankowych? Najczęściej chodziło o niższą ratę miesięczną i wyższą zdolność kredytową. W porównaniu do kredytów udzielanych w złotych polskich, symulacje przedstawiane przez bank zakładały nawet kilkaset złotych oszczędności miesięcznie. Biorąc pod uwagę, że kredyty frankowe miały na celu najczęściej sfinansowanie zakupu bądź remontu nieruchomości mieszkalnej, były udzielane z okresem spłaty 20-30 lat oraz były zabezpieczane hipotecznie. Tym niemniej, potencjalne oszczędności w długim okresie kredytowania zachęcały wielu kredytobiorców do skorzystania z nowej oferty.
Dziś już wiemy, że klauzule waloryzacyjne w umowach frankowych stanowiły tzw. niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 3851 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964r. – Kodeks cywilny. Zgodnie z przytoczonym artykułem, są to „nieuzgodnione indywidualnie postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy.”
Istota nieuczciwych klauzul waloryzacyjnych sprowadza się do tego, że pomimo wypłaty przez bank kredytu w złotych polskich, saldo zadłużenia określane było w CHF. Przy dokonywaniu spłaty kredytu, bank przeliczał wpłaty złotówkowe na franki szwajcarskie (nierzadko zarabiając jeszcze na własnych tabelach kursowych i narzucając tzw. „spready”, czyli marżę). Zastosowanie takiego mechanizmu powodowało, że w przypadku wzrostu kursu CHF, rosło również saldo zadłużenia kredytobiorcy liczone w złotych polskich.
W celu praktycznego wyjaśnienia, można posłużyć się poniższym przykładem:
Kredytobiorcy pożyczyli od banku kwotę 100.000 złotych w 2005r. Saldo zadłużenia ustalono na kwotę 40.000 CHF + odsetki, ponieważ kurs sprzedaży franka szwajcarskiego bank określił na poziomie 2,50 PLN.
Kredytu udzielono na 30 lat (360 miesięcy), a rata miesięczna kapitałowo-odsetkowa wynosiła 100 CHF. Po przeliczeniu na złotówki, estymowana płatność wynosiła 250 złotych miesięcznie (100 CHF x 2,50 PLN). Po 7 latach kurs franka szwajcarskiego urósł do kwoty 4,00 PLN, wobec czego rata miesięczna wzrosła do kwoty 400 złotych (100 CHF x 4,00 PLN).
Z punktu widzenia kredytobiorcy, najgorszy wcale nie był w takiej sytuacji wzrost wysokości raty miesięcznej. Przyjmijmy bowiem, że po 7 latach do spłaty pozostał kapitał w wysokości 34.000 CHF + odsetki umowne. Okazuje się zatem, że saldo zadłużenia w złotych polskich po 7 latach spłaty… nie zmalało, lecz urosło z kwoty 100.000 PLN do kwoty 136.000 PLN! (34.000 CHF x 4,00 PLN). Taki był praktyczny skutek nieuczciwych klauzul indeksacyjnych w powiązaniu ze znaczących wzrostem kursu franka szwajcarskiego. Jak się miało później okazać – frankowicze nie mieli świadomości tego zagrożenia, ponieważ nie byli o nim w sposób należyty informowani przez banki.
W 2025 roku orzecznictwo sądów polskich i europejskich można uznać za korzystne dla kredytobiorców. Mowa tutaj przede wszystkim o orzeczeniach Trybunału Sprawiedliwości UE oraz Sądu Najwyższego RP (wymieńmy chociażby orzeczenie TSUE z 03.X.2019r. sygn. akt C-260/18, z 07.XII.2023r. sygn. akt C-140/22, z 18.I.2024r. sygn. akt C-531/22; uchwała SN z 07.V.2021r. sygn. akt III CZP 6/21, z 28.IV.2022r. sygn. akt III CZP 40/22, a także z 25.IV.2024r. sygn. akt III CZP 25/22).
Fundacja Ochrony Praw Kredytobiorców oferuje pomoc wszystkim kredytobiorcom frankowym. Pozywając bank, frankowicz może żądać:
– unieważnienia umowy kredytu frankowego,
– zwrotu przez bank wszelkich kwot uzyskanych od kredytobiorcy w wykonaniu nieważnej umowy
Jeżeli suma dotychczasowych wpłat dokonanych przez kredytobiorcę przewyższą kwotę wypłaconego kredytu, to z dużym prawdopodobieństwem sąd dokona na żądanie frankowicza tzw. zabezpieczenia powództwa, wstrzymując obowiązek zapłaty rat kredytu do czasu prawomocnego zakończenia postępowania. Z własnego doświadczenia znamy przypadki, w których postanowienie w przedmiocie zawieszenia spłaty rat było wydawane już po kilka dniach od dnia złożenia pozwu w sądzie!
Zgłoś się do FOPK, a szybko i skutecznie zajmiemy się Twoim kredytem frankowym!

