kredyty frankowe
Kredyty tzw. „frankowe” były oferowane przez banki w latach głównie 2003-2010. Cechą charakterystyczną umów o kredyt frankowy były klauzule waloryzacyjne, wykorzystujące CHF jako walutę waloryzacji kwoty kredytu udzielonego w złotych polskich.
Unieważniamy umowy
Zmniejszamy raty kredytów
Wygrywamy procesy przeciwko bankom
Odzyskujemy odsetki i prowizje
Banki zachęcały kredytobiorców do zawierania tego rodzaju umów, przedstawiając je jako korzystniejsze względem kredytów złotowych zarówno pod względem wysokości miesięcznego zobowiązania (rata niższa o kilkaset złotych), jak i łącznych kosztów kredytu w okresie kredytowania. Kredytobiorcy posiadali ponadto wyższą zdolność kredytową w przypadku kredytów, których saldo było wyrażone we frankach szwajcarskich. Umowy zawierane były na okres 25-30 lat, były zabezpieczone hipotecznie i najczęściej miały na celu sfinansowanie zakupu, remontu bądź budowy domu lub mieszkania.
Klauzule waloryzacyjne w kredytach frankowych uznane zostały za tzw. „klauzule abuzywne”, czyli niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 3851 Kodeksu cywilnego. Według kodeksowej definicji są to nieuzgodnione indywidualnie postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy.
Na czym w praktyce polegają klauzule waloryzacyjne w kredytach frankowych i dlaczego są one uważane za nieuczciwe? Istota mechanizmu indeksacyjnego polega na tym, że kwota kredytu była wypłacana w złotych polskich, ale saldo zadłużenia zostało określone w CHF. Analogicznie, kredytobiorca dokonywał spłat kredytu w złotych polskich, ale jego wpłaty były przeliczane do franka szwajcarskiego. Ponadto, banki bardzo często w przypadku przeliczeń stosowały swoje własne tabele kursowe, narzucając kilkugroszowe marże (tzw. „spready”).
Najlepiej zobrazować powyższy mechanizm na poniższym, mocno uproszczonym przykładzie:
Kredytobiorca pożyczył od banku kwotę 200.000 złotych. Wypłacając kredyt, bank przeliczył saldo zadłużenia na franki szwajcarskie po kursie 2,50. Łączne zadłużenie kredytobiorcy w momencie uruchomienia kredytu zostało więc określone na poziomie 80.000 CHF kapitału + odsetki.
Kredyt został zawarty na okres 360 miesięcy (30 lat), z miesięczną ratą kapitałowo-odsetkową w wysokości 150 CHF. W przeliczeniu na złotówki, miesięczne zobowiązanie wynosiło więc 375 PLN (150 CHF x 2,50). Po 5 latach kurs franka wzrósł do 3,50, a zatem miesięczne obciążenie kredytobiorcy urosło do kwoty 525 PLN (150 CHF x 3,50). Po 10 latach kurs franka wynosił już 4,50, a rata miesięczna aż 675 PLN (150 CHF x 4,50). W kolejnych latach kurs CHF nadal rósł, przekraczając barierę 5,00.
Przez 18 lat kredytobiorca dokonał łącznych wpłat na rzecz banku w wysokości ok. 190.000 PLN, co przełożyło się na ok. 40.000 CHF. Do spłaty pozostało zatem ok. 40.000 CHF kapitału + odsetki.
W tym momencie dochodzimy do kluczowej konkluzji: saldo zadłużenia po 18 latach wynosi w złotych ok. 180.000 + odsetki (40.000 CHF x 4,50 po aktualnym kursie). Pomimo, iż kredytobiorca otrzymał od banku 200.000 PLN oraz przez 18 lat zwrócił już ok. 190.000 PLN, do zapłaty nadal ma ok. 180.000 PLN samego kapitału! Ponadto, rata miesięczna wzrosła z 375 PLN do 675 PLN. Wszystko za sprawą abuzywnych klauzul indeksacyjnych, wiążących saldo zadłużenia oraz dokonywanie spłat na rzecz banku z kursem franka szwajcarskiego, który na przestrzeni ostatnich 20 lat wzrósł niemal dwukrotnie.
Jak się okazuje, kredytobiorcy nie mieli świadomości i nie byli należycie informowani przez banki o umownym mechanizmie indeksacji oraz zagrożeniach z niego wynikających.
Aktualnie orzecznictwo – zarówno polskie, jak i europejskie – uznać należy za ugruntowane na korzyść kredytobiorców. Utrwalona linia orzecznicza Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Sądu Najwyższego Rzeczypospolitej Polskiej stwarza dogodną pozycję dla niemalże wszystkich kredytobiorców-konsumentów, uwikłanych w umowy frankowe. Wystarczy wspomnieć chociażby orzeczenie TSUE z dnia 3 października 2019r. sygn. akt C-260/18, z dnia 7 grudnia 2023r. sygn. akt C-140/22, z dnia 18 stycznia 2024r. sygn. akt C-531/22 czy też uchwały SN z dnia 7 maja 2021r. sygn. akt III CZP 6/21, z dnia 28 kwietnia 2022r. sygn. akt III CZP 40/22, a także z dnia 25 kwietnia 2024r. sygn. akt III CZP 25/22.
Prawnicy Fundacji od wielu lat z sukcesami reprezentują swoich Klientów w procesach frankowych. W ramach powództwa przeciwko bankowi, kredytobiorcy mogą domagać się przede wszystkim:
-
ustalenia nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu frankowego, a co za tym idzie, zaprzestania dalszej spłaty rat kredytu
-
zwrotu przez bank wszelkich kwot spłaconych ponad kwotę nominalnie otrzymanego kredytu
Aktualnie powszechną praktyką staje się udzielanie przez Sądy – na wniosek kredytobiorców – tzw. zabezpieczenia powództwa w sprawach frankowych, polegającego na wstrzymaniu obowiązku płatności rat kapitałowo-odsetkowych do czasu prawomocnego zakończenia postępowania. W praktyce możliwe jest zatem bardzo szybkie „uwolnienie” się od uciążliwego kredyt frankowego – nasz rekord to dwa tygodnie od momentu złożenia powództwa! [x]
A zatem, jeżeli jesteś „frankowiczem” – nie ma na co czekać! Zgłoś się do Fundacji już dziś!
[x] pozew z dnia 14.08.2023r., postanowienie o zabezpieczeniu z dnia 28.08.2023r. – SO w Poznaniu, sygn. akt XII C 2465/23

